fbpx

Od samego dzieciństwa lubiła tańczyć. Taniec zawsze był dla niej odnajdywaniem swojej tożsamości. W tańcu doświadczała, że może robić i czuć więcej, poza swoimi możliwościami. Zaczynała od breakdance, hip-hopu i house. Szkoliła się na Białorusi – w Mińsku i w Lidzie, jak i w Polsce – we Wrocławiu i w Krakowie poprzez różne taneczne projekty. Z czasem pojawił się modern jazz i balet. O swojej historii związanej z Lilią opowiada tak: „Pamiętam, że kiedy miałam 19 lat poczułam pragnienie służenia Bogu poprzez swoją pasję, ale wtedy nie miałam żadnych pomysłów jak to mogę zrealizować. Modliłam się jednocześnie o znalezienie wspólnoty. Kiedy zobaczyłam spektakl „Lilia”, w sercu przeżyłam różne stany duchowe, przez które odczułam, że Maryja z Jezusem są blisko mnie. Byłam też zachwycona jakością reżyserii całego spektaklu, tańca i aktorstwa. Nawet nie myślałam, że kiedyś mogłabym stanowić część takiego wielkiego dzieła. Ale widać Pan Bóg miał swój cudowny plan na mnie, za który do dziś dziękuję. Z wielkim szacunkiem i wdzięcznością podchodzę do tej służby”.